Tu Jesteś: www.dzialdowo.com.pl > tygodnik DZIAŁDOWSKI
- MENU -

F O R U M

Imprezy

tygodnik DZIAŁDOWSKI

+ O Działdowie

+ Finanse

+ Hotele

+ Rekreacja, Kultura

+ Motoryzacja

+ Konkursy

Inne Strony

Telefony

Mapa

Ogłoszenia

Księga Gości

Spis Branżowy

Prognoza Pogody

Galeria 360°

Kamera-Działdowo

Kamera-Historia

Kontakt...

Jesteś naszym

free counters
gościem stat4u


60-lecie Przedszkola Miejskiego Nr 1 w Działdowie. Trudne początki

<<< Powrót

W maju bieżącego roku przypada 60-rocznica uruchomienia najstarszego działdowskiego przedszkola. Nieoficjalnie placówka funkcjonuje dłużej. Jej historia sięga połowy trzeciej dekady poprzedniego stulecia. Prawdopodobnie wtedy otwarto pierwsze przedszkole popularnie nazywane ochronką. Początkowo mieściło się on przy ul. Strumykowej. Następnie zostało przeniesione do budynku plebani ewangelickiej, usytuowanej przy placu Kościelnym (obecnie Plac Biedrawy). Nieprzerwanie funkcjonowało do wybuchu II wojny światowej. Niewiele dziś można odtworzyć z życia przedwojennej ochronki. Dlatego słuszniejsze wydaje się uznanie roku 1945 za początki placówki, która - choć w innym budynku - funkcjonuje do dnia dzisiejszego.
Przedszkole
Już w pierwszych dniach po wyzwoleniu miasta czynione były starania o uzyskanie lokalu z przeznaczeniem na placówkę przedszkolną. Powstanie przedszkola wynikało z potrzeb mieszkańców, którzy zafrasowaniu powojennymi trudnościami życia codziennego, szukali fachowej opieki dla swoich pociech. Zachowane w Archiwum Państwowym w Nidzicy sprawozdania statystyczne przedszkoli podają dokładną datę orzeczenia organizacyjnego (15 IV 1945 r.), uruchamiającego placówkę. Od samego początku właścicielem i prowadzącym był Zarząd Miejski w Działdowie. Trudno jest dziś ustalić budynek, w którym się ono mieściło w pierwszych dniach działalności. W lipcu 1945 r., po przeniesieniu szkoły powszechnej do gmachu przy ul. Jagiełły, przedszkole zajęło pomieszczenia plebani ewangelickiej przy pl. Kościelnym 3.
Najstarszy formularz statystyczno-sprawozdawczy z roku szkolnego 1946/47 podaje, że przedszkole liczyło 170 dzieci w 3 oddziałach. Opiekę na nimi sprawowały: Walentyna Żylewicz jedyna z pełnymi kwalifikacjami, absolwentka Państwowego Seminarium Ochroniarskiego (1935 r.), pełniąca funkcję kierownika oraz wychowawczynie Maria Poterałówna i Anna Mańkówna. Zajmowany budynek posiadał sale zabaw (34 m2), trzy sale zajęć dla każdego oddziału (20, 24 i 30 m2), kuchnię, szatnię, umywalnię i ubikację. Na boisku przed budynkiem urządzono 300 m2 plac zabaw z piaskownicą i huśtawką oraz ogródek.
Stan zaopatrzenia w pomoce i zabawki w latach 1945-1950 był raczej słaby i niewystarczający. W każdej sali były stoliczki i krzesła. W sali zabaw szafy na pomoce, akwarium i radio. W roku 1947 podręczna biblioteczka dla dzieci liczyła 11 tomów. Prenumerowano "Świerszczyk", "Płomyczek", "Iskierki". Z zabawek inwentarze wymieniają zaledwie dwa komplety klocków i jeden komplet loteryjek.
W kolejnych latach powojennych liczbę wychowanków zmniejszono do możliwości lokalowych, które nie przekraczały 120 dzieci. Od roku szkolnego 1947/48 funkcję kierownika pełniła Lidia Pawłowska. Do 1950 r. jako wychowawczynie pracowały także Anna Świtalska, Felicja Wiśniewska i Anna Bulińska. Liczba etatów nauczycielskich wynosiła od 3 do 5 w roku szkolnym i zależna była od liczby przyjętych dzieci. Dodatkowo zatrudniano pracowników administracyjno-gospodarczych.
Koszty utrzymania placówki pokrywały subsydia państwowe i samorządowe oraz składki na Komitet Rodzicielski, które były zróżnicowane i wynosiły od 50 do 250 zł. W zamian dzieci otrzymywały pełną opiekę w początkowo w godzinach od 8 do 13, a od roku szkolnego 1950/51 w godzinach od 8 do 17. Na codzienny posiłek składała się bułka z marmoladą, mleko, kawa i zupa. Ciekawostką jest to, że większość dzieci na zajęcia dochodziła sama, a zaledwie ok. 20% było doprowadzanych przez rodziców. Znikomy ruch uliczny, ograniczający się do sennych furmanek nie stwarzał większego zagrożenia. W większości starano się zapewnić opiekę lekarza powiatowego, którego obowiązkiem było badanie dzieci.
Oceniając z perspektywy czasu warunki przedszkola pierwszych dni powojennych może powiedzieć, że było ciężko. Czy również ciężko swój pobyt w przedszkolu znosiły dzieci? Czy może jednak wracają myślami do tamtych dni pełnych ciepłego klimatu, niepowtarzalnej, kameralnej atmosfery swojego dzieciństwa. Pierwsi wychowankowie z rocznika 1945/46 dziś liczą ok. 65 lat. Z niecierpliwością czekamy na ich wspomnienia, cenne uwagi, pamiątkowe fotografie. Obchodzona w tym roku okrągła rocznica placówki, daje nam niepowtarzalną okazję odtworzenia historii, której materialny wyraz - kroniki spłonęły w pożarze w 1989 roku. Wszystkich, którzy chcieliby udostępnić pamiątki, prosimy o kontakt z p. Barbarą Kulpą - tel. 697-24-85.
Grzegorz Mrowiński

(C) 2000-2005 "A-Wi" www.a-wi.dzialdowo.com.pl
http://www.niebieskalinia.pl/ http://www.warminsko-mazurska.policja.gov.pl/ http://www.straz.dzialdowo.com.pl/ http://www.pajacyk.pl/